Employer Branding, HR

KPI, a Employer Branding, czyli jak mierzyć efektywność na targach pracy i innych eventach EB

On

„Jak mierzyć Employer Branding?” Mogę Wam dziś zdradzić, że takiego, lub podobnego pytania mogą spodziewać się osoby aplikujące do mojego zespołu na stanowiska związane z EB. Dlaczego? Ponieważ działania nakierowane na budowanie marki pracodawcy robione są dla osiągnięcia zamierzonych efektów. Bez ustalenia celu, a następnie dokonywania pomiaru nie dowiemy się kiedy cel ten osiągniemy. Ale po kolei 🙂

Czasem słyszę (na szczęście coraz rzadziej), że „Employer Brandingu nie da się zmierzyć”. Myślę, że może to być swego rodzaju wymówka: dla braku czasu, wiedzy z zakresu badań efektywności działań, czy zwykłego braku świadomości. EB jednak, tak jak i pozostałe działania z zakresu HR mierzyć można, a nawet trzeba. Dlaczego warto to robić?
  1. Określamy cel działań – pomiarów dokonujemy z reguły „po coś”, a określając to coś, określamy przy okazji cel naszych działań
  2. Sprawdzamy, czy to co robimy nam się opłaca. Wykupienie drogiego pakietu ogłoszeń na jednym z portali? Jeśli nie zmierzymy ilości CV, jakie spłyną za pomocą tego kanału nie dowiemy się, czy dobrze wydaliśmy nasze pieniądze
  3. Znajdujemy właściwy kierunek. Czasami jest tak, że dany schemat działań powtarzamy np. dlatego, że robiło się tak w naszej organizacji „od zawsze”. Zmierzenie efektywności np. Wydarzeń targowych pozwoli nam określić, który event wart jest uczestnictwa, a z którego warto zrezygnować
  4. Widzimy sens naszych działań. Nie wiem jak Wy, ale dla mnie widok excela, w którym kolumny (nierzadko w wyniku bardzo ciężkiej pracy) świecą się na zielono, pokazuje, że to co robię ma sens. To uczucie dodaje skrzydeł. 
Oczywiście powodów, dla których warto mierzyć jest więcej, ale czas przejść do meritum. W Employer Brandingu kluczowe wskaźniki efektywności (czyli KPI) możemy określać dla różnych obszarów. Dziś chciałabym podzielić się z Wami przykładowymi miernikami dla targów pracy, meet upów oraz innych wydarzeń branżowych. 
(A przy okazji, jeśli zastanwiacie się, jak wybrać wartościowe wydarzenie branżowe, zapraszam do mojego wpisu: Employer Branding w IT. Czyli jak wybrać wartościowe wydarzenie wizerunkowe)
Co więc możemy mierzyć podczas eventów EB?
  1. Koszt CV/ wydarzenie – bardzo prosta miara: dzielimy ilość otrzymanych CV przez pełen koszt, jaki ponieśliśmy uczestnicząc w evencie. Co możemy zrobić z otrzymanym wynikiem? Na przykład porównać go do kosztu, jaki ponosimy płacąc za ogłoszenia. Oczywiście nie obejdzie się bez „ale”, on bo przecież na targach nawiązujemy relacje, ludzie mogą aplikować później itp. Oczywiście, dlatego mierników jest więcej 🙂
  2. Koszt uzyskanego adresu email (polubienia w mediach społecznościowych)/ wydarzenie – najwygodniejszy sposób sprawdzenia najefektywniejszej drogi poszerzania zasięgów. Porównanie tego miernika z kosztem kampanii np. na FB może pomóc nam określić efektywniejszy sposób działania
  3. Liczba osób na stoisku – i niej chodzi mi o „klikanie” niczym stewardessa kiedy tylko zobaczymy kogoś w pobliżu. Orientacyjna liczba osób pomoże jednak np. w planowaniu zasobów po naszej stronie na podobne wydarzenie
  4. Ilość zebranych CV – jednej z najprostszych mierników. Łatwy do porównania, jeśli chodzi o inne eventy, konkretny. Aż szkoda nie korzystać 🙂
  5. Ilość zebranych maili, like, zgód na przesyłanie treści itp. Podobnie jak w przypadku CV. Na eventy przychodzimy w konkretnym celu, aby nawiązać relacje oraz móc je później utrzymać. Im więcej punktów styku z uczestnikami po targach, tym prawdopodobieństwo zachęcenia ich ofertą naszej organizacji jest większe
  6. Ilość CV/ czas pracy rekruterów biorących udział – to bardzo fajny miernik, z którego nie korzysta wiele firm, a szkoda. Wartość uzyskana w wyniku przeprowadzenia pomiaru może zmotywować rekruterów, którzy nie zawsze chętnie biorą udział w wydarzeniach, do aktywniejszego uczestnictwa, lub odwrotnie – jeśli różnica jest zdecydowanie na niekorzyść eventów, ograniczyć liczebność na stoisku
Mierzenie działań ma to do siebie, że im bardziej wgłębiamy się w temat, tym więcej rzeczy chcemy zmierzyć (np. bo przecież co z ilością przeprowadzonych rozmów, aplikacjami po targach itp.). Istotne jest jednak, żeby nie przesadzić w naszych pomiarach w drugą stronę. Tak, aby liczby nie przysłonił nam wszystkiego. My, HR-owcy, EB-owcy musimy mieć oczy i uszy szeroko otwarte, zwracać uwagę na liczby, ale i to, co się dzieje wokół nas. Bo bo przecież nie wszystko liczby nam pokarzą – CV otrzymanych na meet upie może być mało, ale pośród uczestników znaleźć możemy osobę, którą zatrudnimy na stanowisko, na które część zespołu szukała już od bardzo dawna. Dlatego pamiętajcie – liczby są istotne i zdecydowanie powinniśmy mierzyć nasze działania, jednakże starannie dobierając mierniki oraz stale obserwować to, co się dzieje wokół nas. Ciąg dalszy nastąpi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *